Zwierzenia opiekunki: Agresja

Wiadomo, że osoby chore czasami bywają agresywne. Szczególnie te cierpiące na choroby mózgu np. Alzheimera. Nie jest to ich wina. Odpowiedzialne są za to ubytki połączeń nerwowych w mózgu, potocznie i niezbyt ładnie mówiąc: dziury w mózgu.

W swojej pracy (i nie tylko pracy) miałam (mam) z takimi osobami do czynienia. U pani Basi było kilka opiekunek, ale rezygnowały ponieważ była agresywna. Dostałam zlecenie na 2 godziny dziennie, z duszą na ramieniu (nie bałam się agresji tylko, zastanawiałam się, czy uda mi się jej nie sprowokować) szłam pod wskazany adres.

Gdy weszłam, zastałam samotną starszą panią siedzącą na fotelu, smutnymi oczami obiegła moją sylwetkę i przeniosła wzrok na ścianę. Próbując nawiązać z nią kontakt, przedstawiłam się i spytałam jak się czuje. Zdziwiło ją, że mnie to interesuje, a ja ciągnęłam dalej rozmowę, pytałam czy jadła, czy czegoś potrzebuje.

Pani Basia słuchała mnie z coraz większym zainteresowaniem, jednocześnie opowiadała o sobie. Kiedy zapytałam co chciałaby robić, usłyszałam, że bawić się… watą. Teraz ja miałam zdziwienie na twarzy, ale właściwie… czemu nie? Nigdy nie bawiłam się watą (z wyjątkiem robienia bałwanów z dziećmi w przedszkolu X lat temu).

Nasza zabawa polegała na wyrywaniu kawałków waty i patrzeniu jak spadają na dywan. Po jakimś czasie cały pokój usłany był białym watowym puchem, a radosna i zmęczona pani Basia opadła na fotel, sprzątanie zostawiając mnie.

Dwie godziny minęły bardzo szybko, bez agresji.

W kolejnych dniach, oprócz uważanych za normalne, robiłyśmy dużo rzeczy dziwnych np: pluskałyśmy rękami w misce pełnej wody, czy liczyłyśmy liście na kwiatach doniczkowych. Agresja? „Jaka agresja” chciałoby się zapytać. Nie było nawet przez chwilę żadnej agresji.

Czy byłoby inaczej, gdybym zatroszczyła się bardziej o siebie i zabroniła waty, bo będę musiała posprzątać? Myślę, że tak.

Z doświadczenia wiem, że agresja pojawia się kiedy chory słyszy odmowę. Warto się jednak zastanowić, czy to, o co prosi, jest niebezpieczne dla niego, lub opiekunki. Jeśli nie, to pozwólmy mu na radość i cieszmy się razem z nim, a że będziemy potem sprzątały, czy wycierały wodę, no cóż…

Taką mamy pracę, najcudowniejszą na świecie, pracę opiekunki.